|
| |
|
|
Aktualności | |
Środa, 01 lipca 2009 Na obozie w Niemczech
Wczoraj piłkarze Floty wyjechali na tygodniowy obóz do Lindow koło Berlina. Z dotychczasowej kadry wyjechali: Andraszak, Prusak, Chrzanowski, Jarun, Polak, Krajanowski, Dziuba, Niewiada, Łazar, Gołębiewski, Sojka, Protasewicz, Fechner, trenerzy Petr Němec i Paweł Sikora, masażysta Krzysztof Wytwicki i kierownik drużyny Leszek Zakrzewski. Z testowanych w meczu z Pogonią pojechało czterech zawodników, zrezygnowano m.in. z Piotrowskiego, Cebulskiego, Leśniaka, kilkoma nastepnymi, którzy nie pojechali na obóz (m.in. bramkarz Laskowski) klub nadal się inetresuje. Wczoraj dojechał jeszcze obrońca, mają poajwić się skrajni pomocnicy. Łącznie podczas obozu planowane jest testowanie siedmiu kandydatów do drużyny i rozegranie meczu kontrolnego 05 lipca w Neubrandenburg z III-ligową drużyną niemiecką. Powrót do Świnoujścia 07 lipca.
tg
Sobota, 27 czerwca 2009
Pierwsze koty za płoty
Pogoń Szczecin - Flota 1-0 (1-0)
| 1-0 Olgierd Moskalewicz | 33 minuta |
Flota: Tomasz Laskowski (46 Kamil Gołębiewski), Sebastian Fechner (46 Piotr Hernacki), Omar Jarun (46 Marek Jandik), Ireneusz Chrzanowski, Łukasz Polak (46 Łukasz Cebulski, 85 Marek Leśniak), Artur Łazar (46 Marek Niewiada), Paweł Piotrowski (46 Peter Iskra), Maciej Zinke (46 Arkadiusz Sojka), Piotr Dziuba (46 Kamil Hempel), Michał Pietroń (75 Michał Bagiński), Kamil Goryszewski. Trenerzy: Petr Němec, Paweł Sikora, Zdzisław Piątkowski.
Kierownik drużyny: Leszek Zakrzewski
Pogoń: Krzysztof Pyskaty, Khaddy Kazadi, Łukasz Wróbel, Maciej Mysiak, Marcin Woźniak, Mateusz Witomski (64 Tomasz Rydzak), Piotr Koman (75 Radosław Biliński), Tomasz Parzy (46 Ferdinand Chi-Fon), Piotr Petasz (76 Jakub Zawadzki), Piotr Prędota (72 Damian Sieniawski), Olgierd Moskalewicz (54 Marcin Dymek).
Trenerzy: Piotr Mandrysz, Witold mazurek, Zbigniew Długosz. Kierownik
drużyny: Ryszard Mizak.
Żółte kartki: Flota:
Chrzanowski (41), Polak (45). Pogoń: Mysiak (26), Petasz (58).
Sędziowali: Bartosz Kramer, Witold Bogulas, Łukasz Ostrowski.
Minuta po minucie.
3) Laskowski broni strzał głową Petasza.
7) Wrzutka Fechnera do Piotrowskiego - broni bramkarz.
8) Laskowski wygrywa sam na sam z Witomskim.
11) Strzał Prędoty z 20 metrów Laskowski odbija nad poprzeczkę.
15) Moskalewicz lobuje wysoko nad bramką.
19) Z podania Polaka Łazar z pierwszej piłki uderza w bramkę ale Pyskatemu udaje się zdjąć nad poprzeczkę.
22) Po błedzie Jaruna Prędota strzela w (zbyt) długi róg.
28) Fechner z prawego skrzydła dogrywa na głowę Dziuby, ten podaje do Piotrowskiego który strzela tuż obok spojenia.
33) Po stracie w środku pola Petasz ucieka lewym skrzydłem i podaje do Moskalewicza, który strzałem z bliska zdobywa bramkę.
40) Łazar zagrywa dokładnie do Dziuby, rywal może już tylko faulować.
65) Po niefortunnej interwencji Gołębiewskiego i główce Rydzaka Hernacki wybija piłkę głową na róg.
70) Po strzale Petasza z wolnego Gołębiewski wypluwa piłkę, dobitkla Mysiaka z bliska niecelna.
76) Strzał Chi-Fona z 25 metrów w słupek.
80) Hempel z narożnika pola karnego w długi róg minimalnie niecelnie.
Powiedzieli po meczu.
Petr Němec. Nie chcę mówić o meczu bo i nie ma o czym. Przeciwnik grał na wynik, my testowaliśmy zawodników. Oceniać nowych zawodników tez nie chcę na gorąco, mam dwa dni na podjęcie trudnej i odpowiedzialnej decyzji.
Wyjazd na obóz jest przełożony na wtorek, dzięki temu zyskałem trochę czasu do namysłu. Oczywistym jest, że nie będę zabierał zawodników, którzy będą mieć znikome szanse na granie.
Artur Łazar. Przeciwnik był wymagający i znajduje się na nieco innym etapie przygotowań. My czuliśmy w nogach bardzo ciężkie treningi wczoraj i przedwczoraj, testowaliśmy też więcej zawodników niż Pogoń. Na efekty przyjdzie czas.
Ja byłem dziś bliski zdobycia gola z pierwszej piłki - piłka szła w światło bramki, ale bramkarzowi udało się wybić ją nad poprzeczkę, oraz asysty gdy podałem do Dziuby i obrońcy Pogoni mogli już tylko faulować.
Waldemar Mroczek (Tangens)
Czwartek, 25 czerwca 2009
Po pierwszym treningu
Piłkarze Floty odbyli dziś pierwszy po urlopach trening. Rozpoczął się on o godzinie 16:00 na bocznym boisku. Uczestniczyło w nim 20 zawodników: Prusak, Gołębiewski, Gądek, Hrymowicz (był obecny ale nie trenował - rozgrzewał się na autach), Jarun, Pietruszka, Andraszak, Niewiada, Dziuba, Bikanov, Fechner, Chrzanowski, Protasewicz, Łazar, Sojka, Cebulski, Iskra oraz czterech zawodników nowych. Brakowało Rygielskiego, Magdzińskiego, Buśkiewicza, Krajanowskiego, Polaka i Rudolfa oraz rozliczonych już z klubem Morawskiego i Burligi.
Zawodnicy rozegrali też między sobą gierkę. Pierwszą bramkę w nowym roku piłkarskim strzelił Sergiuszowi Prusakowi Sebastian Fechner.
tg
Środa, 24 czerwca 2009
Dyrektor Floty Jarosław Dunajko:
Grać widowiskowo i skutecznie
- Proszę o krótkie podsumowanie minionego sezonu.
- Oczywiście należy ocenić go pozytywnie. Był to przecież historyczny moment, Flota zaistniała na szczeblu ogólnopolskim, liczyliśmy się do ostatniej chwili w walce o najwyższe cele. Nie udało się, przez błędy w końcówce nie tylko piłkarzy, lecz także osób prowadzących mecze znaleźliśmy się na siódmej pozycji, ale przecież i tak jest to największe osiągnięcie w historii klubu i znacznie powyżej założonego planu minimum. Jesteśmy dumni z tego, że mamy tak wspaniały zespół. MKS Flota jest wizerunkiem województwa zachodniopomorskiego i nie tylko.
- Pozycję w tabeli znamy. Co wniosła Flota do rozgrywek, czego nie widać z arytmetycznych wyliczeń?
- Na pewno jesteśmy postrzegani w Polsce jako zespół który wniósł do tych rozgrywek ambicję, inwencję, siłę kolektywu. To się podoba i publiczności, i znawcom piłki. Generalnie pierwszy zespół zdobył więcej niż się spodziewaliśmy. Przy ciężkiej pracy sztabu szkoleniowego z Petrem Němcem na czele wprowadziliśmy elementy czeskiej piłki do naszych realiów, co się sprawdziło i zostało docenione.
- Ruchy transferowe?
- Oczywiście są nieuniknione. Najważniejsze jest, aby ten zespół który wywalczył tak wysoką pozycję utrzymać, bo zdajemy sobie sprawę że niektórym zawodnikom kończą się kontrakty. Rozmowy trwają, przychylność z obu stron jest bardzo duża, wierzę że podstawowi zawodnicy nadal będą reprezentować nasz klub, miasto i region z pozytywnym skutkiem. Jeśli uda się wzmocnić słabsze punkty to na pewno będziemy w stanie pozytywnie walczyć nawet z częścią zespołów ekstraklasy. Na obóz pojedzie kilku zawodników którymi jesteśmy zainteresowani, wierzę że przekonają do siebie sztab szkoleniowy i będą reprezentować nasze barwy. Są to w większości zawodnicy ocierający się o ligę, we wszystkich formacjach. Za wcześnie jednak mówić o nazwiskach.
- Dochodziły niepokojące sygnały o planowanych odejściach...
- Na dziś wiadomo, że na testach w Słowacji jest Prusak. Nie będziemy blokować mu kariery ale będziemy rozmawiać. Powinien w tym tygodniu pojawić się w klubie. Buśkiewiczem interesuje się jeden z klubów ekstraklasy. Hrymowiczowi skończył się kontrakt, podobno nie jest zainteresowany grą we Flocie. Pietruszka jest zainteresowany grą u nas - będziemy rozmawiać. Rozliczył się już z klubem Morawski, Burliga wrócił do Wisły - nie stać nas na zapłacenie 25 tys. złotych za półroczne wypożyczenie, Bikanov szuka klubu i my mu chcemy w tym pomóc.
- Łukasz Polak.
- Był ma wypożyczeniu, które się skończyło więc powrócił do nas. Jest do dyspozycji klubu, a czy będzie grał to już zależy od trenera.
- Czy to prawda, że Vineta go nie chce bo ma nie wyleczoną kontuzję jeszcze z gry we Flocie?
- Pierwsze słyszę. Trenował przecież zimą z nami, grał w sparingach, strzelał bramki. - O co będziemy walczyć w nowym sezonie?
- Chcielibyśmy zająć nie gorszą pozycję niż w tym roku. Będziemy walczyć ambicjonalnie jak do tej pory w każdym meczu, o każdy metr boiska, do końca, bez względu na wynik.
- Czy będzie trudniej niż teraz?
- Na pewno. Zawsze beniaminkom w drugim sezonie jest ciężej. Zostaliśmy już przecież przez przeciwników w miarę odczytani, ale przy fachowości naszych trenerów na pewno wprowadzimy nowe elementy i zaskoczymy rywali także teraz.
- Czy Pogoń jest dla Floty zagrożeniem?
- Powiem tak: na pewno Flota nie jest zagrożeniem dla Pogoni. Życzyliśmy jej sukcesu sportowego i też cieszymy się, że awansowała do I ligi. Nie interesujemy się jej zawodnikami, nie mamy zamiaru jej osłabiać. Mamy nadzieję że odwzajemni się tym samym i wspólnie, a nie kosztem jeden drugiego, będziemy budować potęgę zachodniopomorskiego futbolu. Dla nas jednak jest najważniejsze dobro Floty i stworzenie optymalnego składu, pozwalającego grać widowiskowo i skutecznie, jak było do tej pory. Na boisku na pewno nie odpuścimy, tym bardziej, że będzie to pierwsze derby Flota - Pogoń w meczu ligowym i na dzień dzisiejszy to my jesteśmy faworytem. Zanim jednak spotkamy się w lidze, już w sobotę zagramy na boisku nr 2 stadionu Pogoni mecz towarzyski na który oczywiście serdecznie kibiców zapraszam.
- Czy w minionym sezonie było zainteresowanie władz wojewódzkich naszą drużyną?
- Zainteresowanie może i tak, ale nie odniosłem wrażenia by władze wojewódzkie tworzyły pozytywny oddźwięk dla działalności Floty.
- Co ze stadionem?
- Aktualnie jest przeprowadzana renowacja płyty głównej. Natomiast dokańczanie inwestycji (budynek na stronie południowej, główna płyta i bieżnia) rozpocznie się jesienią bieżącego roku. Przyszły rok powinien być rokiem zaawansowanych robót. Jest to też uzależnione od środków finansowych jakie będzie mogło przeznaczyć miasto i ze środków unijnych o ile będą.
- A ze strzelnicą?
- Michał Leonowicz ma umowę z której musi się wywiązać, bo inaczej miasto zabierze mu pozwolenie i będzie musiał ponieść koszty. Osobiście jednak nie wierzę, że te marzenia się zrealizują.
- Plany na lato?
- Jutro zawodnicy wracają z urlopów. W sobotę mecz z Pogonią, w niedzielę wyjazd na dziesięciodniowy obóz do Lindow pod Berlinem. Planowane są sparingi między innymi z klubami II Bundesligi - Hansą Rostock i Energie Cottbus oraz klubem I ligi duńskiej. Mecze z dwoma pierwszymi klubami odbędą się w Niemczech, konkretnie w Rostocku i Stralsundzie, z Duńczykami mamy grać u nas, ale że płyta stadionu w Świnoujściu jest w remoncie to postaramy się zagrać na boisku najbliższym Świnoujścia posiadającym odpowiednią płytę.
- Piłka nożna jest grą dla kibiców...
- Oczywiście. Dlatego z całego serca zachęcam do jak najliczniejszego przychodzenia na stadion. Mamy przecież najlepszą drużynę w regionie, to symbol naszego miasta. Jest to budulec dla piłkarzy, którzy chcą grać przy pełnych trybunach i na pewno na to zasługują. O bezpieczeństwo proszę się nie lękać, stadion jest zabezpieczony prawidłowo, można przychodzić całymi rodzinami. Oczywiście jak wszędzie zdarzają się incydenty, ale są błyskawicznie tłumione i sytuacja wraca do normy. W każdym meczu działać będą stoiska gastronomiczne oddane do dyspozycji kibiców. Staramy się poszerzać i rozwijać ofertę pamiątek klubowych, w przerwach meczów będą losowane atrakcyjne nagrody. Naprawdę nie ma się czego obawiać.
Rozmawiał Waldemar Mroczek
Poniedziałek, 22 czerwca 2009
Tomek na ślubnym kobiercu
19 czerwca 2009 to szczególna data w życiorysie Tomasza Rudolfa. Tego bowiem dnia wszedł on na nową drogę życiową poślubiając w miejscowości Święta Katarzyna swą wieloletnią wybrankę - panią Annę Krajcarską.
Życzymy naszej parze wiele radości z pożycia małżeńskiego, obfitego potomstwa i wszelkiej pomyślności. Tomkowi oczywiście dodatkowo szybkiego powrotu na boisko.
tg
Czwartek, 18 czerwca 2009
Flotowscy prymusi
We wtorek w sali teatralnej Miejskiego Domu Kultury odbyło się uroczyste wręczenie dorocznych nagród Prymus 2009. Miło nam zakomunikować, że w dziedzinie sport wyróżnienie otrzymali trzej juniorzy Floty: Paweł Burczak, Kamil Głozak, Maciej Gołębiowski i ich trenerzy: Tomasz Błotny i Ryszard Sochaczewski.
Nagrodzonym piłkarzom i trenerom serdecznie gratuluję w imieniu zarządu klubu.
tg
Niedziela, 14 czerwca 2009
Przeżyjmy to jeszcze raz
Historyczne wydarzenia
25.05.2008 Zapewnienie awansu do I ligi
07.06.2008 Ostatni mecz w III lidze, czyli fetowanie awansu
26.07.2008 Pierwszy mecz w I lidze
02.08.2008 Pierwsze zwycięstwo i pierwsza bramka w I lidze
06.08.2008 Pierwsze zwycięstwo wyjazdowe
10.08.2008 Najdłuższy wyjazd w dziejach polskiego futbolu
23.08.2008 Pierwszy I-ligowy mecz w Świnoujściu
03.09.2008 Najbardziej dramatyczny mecz Floty
27.09.2008 Zadyma
08.10.2008 Najwyższe zwycięstwo
18.10.2008 Pierwsza porażka u siebie
25.10.2008 Największa sensacja sprawiona przez Flotę
10.05.2009 Pierwszy rzut karny dla Floty
tg
Piątek, 12 czerwca 2009
Gorzów i Jastrzębie zostają w I lidze

|

|
Jak było do przewidzenia mecze barażowe o miejsce w I lidze zakończyły się zwycięstwami dotychczasowych pierwszoligowców. Zarówno GKP Gorzów z Gawinem/Ślęzą Wrocław jak i GKS Jastrzębie ze Startem Otwock wygrały po 1-0, ale to spokojnie wystarczyło do utrzymania I ligi w Gorzowie Wielkopolskim i Jastrzębiu-Zdroju (w pierwszym meczu Start zremisował 1-1 z GKS, natomiast GKP wygrał we Wrocławiu aż 5-0). Odwołane zostały natomiast baraże o ekstraklasę, ponieważ wciąż nie wiadomo, kto oprócz Korony ma w nich grać.
Na dzień dzisiejszy do I ligi są przydzieleni: Górnik Zabrze, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Znicz Pruszków, Górnik Łęczna, Flota Świnoujście, Dolcan Ząbki, Warta Poznań, Wisła Płock, GKS Katowice, Stal Stalowa Wola, GKS Jastrzębie, GKP Gorzów, MKS Kluczbork, KSZO Ostrowiec, Sandecja Nowy Sącz i Pogoń Szczecin. Pozostałych dwóch miejsc próbują uniknąć Korona Kielce, Cracovia, ŁKS i Widzew Łódź oraz Arka Gdynia - każdy z innego powodu. Jak będzie ostatecznie? Prawdopodobnie jak w poprzednim sezonie - dowiemy się w trzeciej kolejce nowych rozgrywek. A może jeszcze później?
Waldemar Mroczek (Tangens)
Piątek, 12 czerwca 2009
Zdaniem SportowychFaktów
Naj, naj, naj I ligi
Król strzelców: Iljan Micanski - 26 bramek
Brutal sezonu: Abel Salami (Stal Stalowa Wola) - 10 żółtych kartek; średnio: 0,4 kartki / mecz
Największa niespodzianka: Flota Świnoujście
Największe rozczarowanie: Motor Lublin
Najlepszy zespół rundy jesiennej: Znicz Pruszków
Najlepszy zespół rundy wiosennej: Dolcan Ząbki
Najlepsze transfery sezonu: Iljan Micanski (Lech Poznań -> Zagłębie Lubin); Marcin Robak (Korona Kielce -> Widzew Łódź); Prejuce Nakoulma (Hetman Zamość -> Górnik Łęczna); Jarosław Bieniuk (AS Omónia Lefkossías -> Widzew Łódź); Paweł Buśkiewicz (Górnik Łęczna -> Flota Świnoujście)
Najgorsze transfery sezonu: Radosław Matusiak (wolny transfer -> Widzew Łódź); Radosław Janukiewicz (AÓ Xánthi -> GKP Gorzów Wlkp.); Kamil Oziemczuk (AJ Auxerre -> Motor Lublin); Wallace Peres Benevente (Flota Świnoujście -> Górnik Łęczna); Grzegorz Kmiecik (Wisła Kraków -> Stal Stalowa Wola)
Najwięcej minut na boisku: Przemysław Mierzwa (Motor Lublin) - 2970 minut (33 spotkania); Aleksander Ptak (Zagłębie Lubin) - 2970 minut (33 spotkania); Artur Januszewski (Znicz) - 2970 minut (33 spotkania); Daniel Kokosiński (Znicz) - 2970 minut (33 spotkania)
Cytat sezonu: "Księdza nam jeszcze brakuje" - Jacek Wiśniewski (GKS Jastrzębie)
Najlepsza frekwencja: Korona Kielce - średnio 7751 kibiców / mecz
Najgorsza frekwencja: Dolcan Ząbki - średnio 385 kibiców / mecz
Najlepszy bramkarz: Maciej Mielcarz (Widzew Łódź)
Najlepszy obrońca: Jaromir Wieprzęć (Stal Stalowa Wola)
Najlepszy pomocnik: Szymon Pawłowski (Zagłębie Lubin)
Najlepszy napastnik: Iljan Micanski (Zagłębie Lubin)
Najlepszy trener: Petr Němec (Flota Świnoujście)
Odkrycie sezonu: Tomasz Chałas (Znicz Pruszków)
Najlepszy obcokrajowiec: Mindaugas Panka (Widzew Łódź)
Najlepszy młodzieżowiec: Tomasz Hołota (GKS Katowice)
Kadra sezonu:
BR - Maciej Mielcarz (Widzew)
OP - Jaromir Wieprzęć (Stal)
OŚ - Sławomir Cienciała (Podbeskidzie)
OŚ - Hernani (Korona)
OL - Costa Nhamoinesu (Zagłębie)
PP - Szymon Pawłowski (Zagłębie)
PŚ - Mindaugas Panka (Widzew)
PŚ - Michał Goliński (Zagłębie)
PL - Jacek Kiełb (Korona)
N - Iljan Micanski (Zagłębie)
N - Marcin Robak (Widzew)
Rezerwowi:
BR - Adrian Bieniek (Znicz)
O - Michał Stasiak (Zagłębie)
O - Daniel Kokosiński (Znicz)
P - Marek Niewiada (Flota)
P - Paweł Kaczmarek (Znicz)
N - Krzysztof Chrapek (Podbeskidzie)
N - Paweł Buśkiewicz (Flota)
Podsumowanie sezonu Floty Świnoujście:
Miejsce końcowe w tabeli: 7
Gole strzelone: 43
Gole stracone: 37
Najlepszy strzelec: Piotr Dziuba - 9 bramek
Najwięcej asyst: Grzegorz Skwara - 7 asyst
Najwięcej żółtych kartek: Arkadiusz Sojka, Jacek Magdziński - po 7. żółtych kartek
Najwięcej czerwonych kartek: Sergiusz Prusak, Krzysztof Hrymowicz - po 2. czerwone kartki
Najlepszy transfer letniego okienka transferowego: Grzegorz Skwara (Raków Częstochowa)
Najlepszy transfer zimowego okienka transferowego: Paweł Buśkiewicz (Górnik Łęczna)
Najgorszy transfer letniego okienka transferowego: Ariel Lindner (Walka Makoszowy)
Najgorszy transfer zimowego okienka transferowego: Igor Bikanov (Wołyń Łuck)
Najlepszy bramkarz: Sergiusz Prusak
Najlepszy obrońca: Krzysztof Hrymowicz
Najlepszy pomocnik: Przemysław Pietruszka
Najlepszy napastnik: Piotr Dziuba
Najlepszy piłkarz wg kibiców: Grzegorz Skwara
Odkrycie sezonu: Kamil Gołębiewski
Jedenastka sezonu: Sergiusz Prusak - Damian Krajanowski, Wallace Peres Benevente, Krzysztof Hrymowicz, Przemysław Rygielski, Arkadiusz Sojka, Grzegorz Skwara, Marek Niewiada, Przemysław Pietruszka, Piotr Dziuba, Paweł Buśkiewicz.
Tekst przepisany bez poprawek. Nie przyjmujemy krytyki za ewentualne błędy i informujemy, że nie wszystkie zawarte tu informacje oraz opinie są zgodne ze stanowiskiem OSFŚ.
Źródło: SportoweFakty
Piątek, 12 czerwca 2009
Podsumowanie sezonu 2008/09
Jak wypadł debiut?
Zakończyły się piłkarskie rozgrywki o mistrzostwo I ligi. Jedyny przedstawiciel woj. zachodniopomorskiego - Flota Świnoujście - zajął siódmą pozycję za Widzewem, Zagłębiem, Koroną, Podbeskidziem, Zniczem i Górnikiem, a wyprzedzając takie sławy jak Wisła Płock, GKS Katowice, Warta Poznań, Stal Stalowa Wola czy Motor Lublin.
Plan z nawiązką
Przed rozpoczęciem sezonu za cel minimum postawiono utrzymanie w I lidze a rzeczywisty - zajęcie bezpiecznego miejsca i utrzymanie bez baraży. Bezpiecznego to znaczy bez nerwówki w końcówce. Z tego zadania piłkarze wywiązali się celująco. Zajęli miejsce powyżej środka tabeli mając cały czas bliżej do czołówki niż strefy spadkowej. Zdobyli 52% możliwych punktów odnosząc w 34 meczach 16 zwycięstw i pięć remisów oraz dodatnią różnicę bramek - plus sześć.
Fakty i mity
Flota była na tym szczeblu rozgrywek absolutnym nowicjuszem. Ochoczo więc zaczęto przypisywać jej różne moce nadprzyrodzone. Najpierw, że jest to drużyna własnego boiska. Wzięło się to stąd, że jesienią goniła wszystkich. W sześciu pierwszych meczach których była gospodarzem zdobyła komplet punktów, mówiono już nawet o twierdzy Świnoujście. Dopiero 18 października udało się świnoujski stadion odczarować kieleckiej Koronie. Wiosną wyczyn ten powtórzyli jeszcze Górnik i Zagłębie. Owszem, jak każdy więcej punktów zdobywała u siebie, ale różnica nie jest wcale taka wielka. Dziesięć meczów wygranych u siebie, sześć na wyjazdach. Potrafiła wiec zwyciężać i poza wyspami.
Kolejnym mitem była legenda Robin Hooda zabierającego bogatym i rozdającego biednym. To bardziej pasuje do wiosny, ale też jest odległe od rzeczywistości. Jesienią jedyne punkty jakie zdobyła na drużynach ze ścisłej czołówki to była wyjazdowa wygrana z Zagłębiem Lubin. Pozostałe mecze z drużynami z miejsc 1-7 przegrała, tyle tylko że poza Koroną z wszystkimi grała na wyjazdach. Wiosną było więc odwrotnie, ale czy aż tak dużo nazabierała potentatom? Remis z Widzewem, zwycięstwa nad Podbeskidziem i Zniczem, porażki u siebie z Górnikiem i Zagłębiem oraz na wyjeździe z Koroną. Wygrywała natomiast z takimi siłami jak GKP, GKS Jastrzębie, Odra, Wisła. Z drużyn strefy spadkowo-barażowej poza Kmitą traciła punkty tylko w remisowych meczach z Turem i Motorem u siebie. Z żadną drużyną z miejsc 12-17 nie przegrała meczu w obu rundach. Jedynie z ostatnim w tabeli Kmitą, ale pamiętajmy, że dopóki on grał był w środku tabeli.
Tylko na boisku
Natomiast zdecydowanie na plus pisze się, że wszystkie 53 punkty zdobyła ona na zielonej murawie a nie przy stoliku. Jest jedyną drużyną, która ukończyła rozgrywki i nie dostała ani jednego walkoweru. Wyprzedzające ją drużyny Górnika i Znicza zdobyły z walkowerów po dziewięć punktów. Gdyby więc cofnąć punkty zdobyte poza murawą Flota zajęłaby piątą pozycję.
Oczywiście nie mogło zabraknąć dziwacznych posunięć PZPN. Do czego miało służyć np. odebranie licencji Odrze na dwie kolejki przed końcem rozgrywek? Czy w ogóle w czymś takim można znaleźć jakąkolwiek logikę? Na co były potrzebne te prezenty Górnikowi i Widzewowi? Chyba tylko lęk, przed utrzymaniem szóstego miejsca przez Flotę i utratą pierwszego przez Widzew, który zresztą i tak miał zapewniony awans do ekstraklasy, a z Odrą na własnym stadionie z pewnością by sobie poradził. Nie pozwolono więc ani Odrze pożegnać się z kibicami, ani Widzewowi porządnie poświętować powrotu do ekstraklasy.
Nie było sytuacji beznadziejnych
Flota jak chyba nikt pokazała charakter, wiarę i walkę do końca.
3 września 2008. 63 minuta meczu Flota - GKS Jastrzębie, goście prowadzą 2-0. Mecz wygrywa Flota 3-2. Trzy dni później w Turku wyprowadza ze stanu 0-1 na 2-1. 30 maja 2009 Kielce. Czas doliczony, Korona prowadzi 2-0, Flota gra w osłabieniu. Flota strzela dwie bramki, tej drugiej sędzia boi się uznać. Gdyby to zrobił Korona nie grałaby w barażach o ekstraklasę. I wreszcie miniony piątek. Po 65 minutach Zagłębie prowadzi 3-0. Mecz bez stawki. Flota strzela dwa gole plus bramka nie uznana.
Dublerzy i kontuzje
Właściwie to na każdej pozycji Flota miała godnego dublera. Nawet na prawej obronie, mimo całorocznej kontuzji Tomasza Rudolfa, Sebastian Fechner nie mógł czuć się pewny. Zawsze mógł go zastąpić uniwersalny Damian Krajanowski czy Łukasz Burliga. Środek pomocy to Hrymowicz - jesienią z Benevente, wiosną z Jarunem. Ale był jeszcze Chrzanowski, a gdy i jego zabrakło na pozycji tej wystąpił Burliga. Na lewej dobrze wyszkolony Rygielski czuł oddech Krajanowskiego. Podobnie było w drugiej linii. W ataku supersnajpera Dziubę zastąpił wiosną Buśkiewicz. A co by było gdyby obaj obok siebie mogli rozrywać obrony rywali?
A jednak ławka rezerwowych Floty nie zawsze byłą zapełniona. W ostatnim meczu z Zagłębiem trzeba było nawet sięgnąć do rezerw po Nowaka. I liga to najbrutalniejsza klasa rozgrywkowa. Tutaj trzeszczą kości. A skoro tak to musi być i plaga kontuzji, zwłaszcza gdy drużynie brakuje doświadczenia i boiskowego cwaniactwa. W ostatnim meczu nie nadawali się do gry Rudolf, Dziuba, Chrzanowski, Sojka, Protasewicz i Krajanowski, a Buśkiewicz skręcił staw skokowy podczas meczu i zszedł z boiska. Obiektywnie jednak stwierdzić trzeba, że piłkarze Floty też święci nie byli, w ciągu sezonu złapali 81 żółtych i 7 czerwonych kartek. Tylko w ostatnim meczu z Zagłębiem Petr Němec nie wykorzystał wszystkich trzech możliwych zmian.
Co dalej?
Przed Flotą kolejny, drugi już pierwszoligowy sezon. Z nowymi nadziejami i starymi problemami. problemy to oczywiście pieniądze i baza. Nadzieje związane są z optymistyczną grą w minionym sezonie. Czy jednak uda się utrzymać szkielet zespołu i najmocniejsze jego punkty? Będzie trudno, zawsze znajdzie się ktoś kto może dać więcej. Wielu zawodnikom kończą się kontrakty. Trzeba będzie niemałej siły przekonywania by ich zatrzymać w Świnoujściu. Ale i nie wszyscy chcą odchodzić. Niektórzy już tu zakotwiczyli mocno, pozakładali rodziny, poznali dziewczyny, w zespole panuje zdrowa, koleżeńska atmosfera. Trener Němec nie kryje, że miał kilka ofert, ale jak dotąd nic konkretnego. Na razie urlopy. Powrót 25 czerwca, trzy dni później wyjazd na obóz do Niemiec.
Waldemar Mroczek, za Głosem Szczecińskim
Środa, 10 czerwca 2009
Flota - Zagłębie w obiektywie
Sezon 2008/09 powoli przechodzi do historii, a my na pamiątkę przejrzyjmy sobie jeszcze zdjęcia z ostatniego meczu Floty z Zagłębiem Lubin. Jest ich w naszej galerii 77 jak zwykle autorstwa Piotra i Karoliny. Dziękujemy. Do galerii dołączony jest filmik, do którego odnośnik zamieściliśmy już wcześniej.
Zdjęcia z meczu Flota - Zagłębie
tg
Wtorek, 09 czerwca 2009 Na urlopach
Wraz z końcowym gwizdkiem sędziego Wojciecha Krztonia zakończył się sezon 2008/09 a to oznacza, że rozpoczęły się piłkarskie ferie. Zawodnicy i trenerzy rozjechali się do domów.
W klubie panuje więc względna cisza. Trwa porządkowanie spraw związanych z zakończonym sezonem. Oczywiście myśli się też o nadchodzącym 2009/10. Listy transferowej jeszcze nie ma. Wiadomo, że kilku zawodnikom kończą się umowy, wiadomo też że z co najmniej dwoma umowa nie będzie przedłużona. Na razie wszyscy zawodnicy są skłonni do rozmów w sprawie pozostania we Flocie. Niektórych zmotywowała do tego wola pozostania w drużynie trenera Petra Němca. Nie mówi się jeszcze o nowych transferach. Do drużyny wraca Łukasz Polak.
Urlopy trwają do 24 czerwca. Następnego dnia o godzinie 16:00 pierwsza zbiórka. Trzy dni później - 28 czerwca drużyna pojedzie na dziesięciodniowe zgrupowanie do Lindow koło Berlina. Są już planowane pierwsze sparingi, między innymi z Hansą w Rostocku (2 Bundesliga), Energie Cottbus (1 Bundesliga) w Stralsundzie oraz klubem I ligi duńskiej. Ten trzeci mecz planowany jest w Świnoujściu, ale nie wiadomo czy boisku w Świnoujściu będzie już nadawało się do grania. Jeżeli nie, odbędzie się on na najbliższym dobrym boisku.
Pierwsza kolejka nowego sezonu 25/26 lipca 2009.
tg
Poniedziałek, 08 czerwca 2009
Leszek 45 Zakrzewski
Piątkowa uroczystość w hotelu "Afrodyta" miała jeszcze jeden akcent wyjątkowy, na skalę ogólnopolską - dlatego wart jest poświęcenia mu oddzielnego tekstu. W tym bowiem momencie uhonorowano 45-letnią pracę w klubie kierownika drużyny Leszka Zakrzewskiego. Z tej okazji otrzymał od kolegów pamiatkowy puchar, od zarządu PZPN srebrną odznakę honorową i od zarządu ZZPN okolicznościowy grawerton.
Leszek Zakrzewski wstąpił do naszego klubu przed blisko półwieczem, mając 12 lat. Z powodu poważnej choroby musiał zakończyć bramkarską karierę w wieku zaledzwie 21 lat. Pozostał jednak w klubie, od 1976 roku jest kierownikiem drużyny, z tego 31 lat w pierwszym zespole. Mało kto potrafi sobie wyobrazić mecz Floty bez niego. To ikona i legenda naszego klubu. Czy jest ktoś na świecie kto go nie lubi?
Za pięć lat półwiecze, ale my cały czas życzymy sto lat. Oczywiście w barwach Floty.
tg
Sobota, 06 czerwca 2009
Dzień zakończeń

|
W dniu wczorajszym zakończylismy piłkarski sezon 2008/09. Najpierw jak przystało na boisku. Nasi zawodnicy jak wiadomo przegrali 2-3, ale ujmy to nie przyniosło. Rywal był nie byle jaki, a mimo przegranej dwa ostatnie zdania i tak nalewżały do nas.
W przerwie meczu czekała absolutnie zaskaująca niespodzianka. Oto pojawił się zawodnik, który we Flocie spędził 23 lata, w tym przez 19 sezonów dzielnie bronił wyspiarskiej bramki w pierwszej drużynie (najwięcej w historii klubu na tej pozycji), rozgrywając w niej ponad 550 meczów - popularny "Baniol", czyli Mariusz Witkowski (na zdjęciu obok). Okazuje się, że ten 47-letni dziś zawodnik kończy właśnie sportową karierę i z tej okazji zarząd MKS Flota postanowił mu podziękować wręczając w przerwie meczu pamiątkowy puchar, co wykonali Leon Smażyk, Leszek Zakrzewski i Tadeusz Leszczyński.
Natomiast wieczorem w hotelu Afrodyta odbyła się uroczysta kolacja z okazji zakończenia sezonu na którą przybyli między innymi Prezydent Miasta Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz, Skarbnik Miasta - Iwona Górecka-Sęczek, Naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Kultury Fizycznej Janina Śmiałkowska, przedstawiciele sponsrów i oczywiście działacze trenerzy i zawodnicy Floty wraz z dziewczynami, żonami i dziećmi. Wielkim nieobecnym był Paweł Buśkiewicz, który z powodu nabytej wczoraj kontuzji (skręcenie stawu skokowego) musiał udać się na badania do szpitala.
tg
Sobota, 06 czerwca 2009
Rozmowa z Petrem Němcem
Mateusz Kołtoniak: Czy wejście Igora Bikanova nie było zbyt pochopną decyzją?
Petr Němec: Przeprowadziłem wymuszoną zmianę. Za kontuzjowanego Pawła Buśkiewicza pojawił się Igor Bikanov. Wpuściłem napastnika za napastnika. Mieliśmy bardzo duże problemy kadrowe. Na ławce miałem rezerwowego bramkarza, Ireneusza Chrzanowskiego, który jest nominalnym obrońcą, Łukasz Morawskiego - pomocnika i Dawida Nowaka - młodego zawodnika z rezerw.
- A co z Pawłem Buśkiewiczem?
- Prawdopodobnie skręcił staw skokowy. Jutro będziemy wiedzieli więcej na temat jego kontuzji.
- Mógłby Pan w krótkich słowach podsumować sezon w wykonaniu Floty Świnoujście?
- Myślę, że nikt się nie spodziewał, że praktycznie cały sezon będziemy walczyli o miejsca na górze. Cały czas mieliśmy szansę walczyć o baraż czy nawet o awans bezpośredni, ale wiadomo ten zespół się uczy w tej lidze. W końcówce trochę zabrakło tego doświadczenia i skończyliśmy na tym miejscu, na którym jesteśmy. Podkreślam to, co powiedziałem na konferencji prasowej, że jesteśmy jedynym zespołem, który wszystkie punkty, które ma, wywalczył na boisku, a nie przy zielonym stoliku. Myślę, że chłopakom można podziękować za to miejsce, które wywalczyli. Dać im teraz spokój, trochę oddechu i przygotować się do następnego sezonu.
- Mógłby Pan podsumować zimowe transfery? Które transfery były trafione w dziesiątkę?
- To widać z tego składu. Jest to prosta odpowiedź na to pytanie. Na pewno udał się transfer Omara Jaruna, Pawła Buśkiewicza. Też przydał się Artur Łazar. Łukasz Morawski miał trochę pecha, bo praktycznie na tej pozycji, gdzie on gra, byli zawodnicy, którzy grali już tu wcześniej i on był właśnie zawodnikiem, który doskoczył do kadry na ostatnią chwilę. Nie był aż tak sprawdzany do końca, jak to powinno być. Myślę, że trzeba powiedzieć, że z Igorem Bikanovem myślałem, że to będzie inaczej, ale i to się zdarza w piłce. Po prostu Bikanov nie załapał tej polskiej piłki i to był taki, powiedziałbym trochę niewypał. Łukasz Burliga nawet dzisiaj pokazał, że też można na niego liczyć. Jest to zawodnik do walki, praktycznie na nim był rzut karny. Także to też jest zawodnik młody, wszystko ma przed sobą. To wypożyczenie też można ocenić dobrze.
- Czy Łukasz Burliga i Przemysław Rygielski w nowym sezonie będą dalej reprezentować barwy Floty Świnoujście?
- To zależy już nie ode mnie. Jest to fakt, że chciałbym, aby oni zostali, ale tu już będą decydowali inni. O tym będzie decydował zarząd i praktycznie warunki, które oni będą chcieli lub będą im spełnione. Czy się dogadają z klubami, bo praktycznie Łukasz Burliga jest tylko na wypożyczeniu i mu się kończy ta umowa. A co będzie dalej? W tej chwili nic nie wiem.
- W prasie pojawiło się, że miał pan oferty z Cypru, Czech. Jednak w jednym z wywiadów zaprzeczył pan tym pogłoskom. Czyli na nowy sezon kibice mogą być pewni, że będzie pan dalej trenerem Floty Świnoujście?
- No, jak ja mówię zawsze. Nigdy, nie mów nigdy. Te oferty są, ale powiem tak, że do żadnych konkretnych rozmów nie doszło. Także w tej chwili też muszę postawić się do tego tak, że musimy powiedzieć w Świnoujściu, co będzie dalej. Na 99 procent na pewno dalej będę w Świnoujściu.
- Dziewięciu zawodnikom kończą się kontrakty. Wiadomo, że wśród nich jest trzon drużyny. Czy coś pan może zrobić, żeby Ci zawodnicy zostali w Świnoujściu?
- Myślę, że tak. Będę chciał zawodników, którzy byli. Muszę powiedzieć, czy jestem nimi dalej zainteresowany. Także też mam głos od tego, kto zostaje, a kto odejdzie.
- Jakie plany ma drużyna, kiedy wróci z urlopów? Gdzie wybiera się Flota Świnoujście na obóz przygotowawczy?
- Zaczynamy praktycznie 25. czerwca. Mamy zaplanowany obóz niedaleko Berlina w Lindow. W takim ośrodku powiedziałbym sportowo-piłkarskim. Także warunki przygotowane są bardzo fajne. To jest ten jeden wyjazd, a tu wiadomo jest krótki czas, bo już 25. lipca jest pierwszy mecz nowego sezonu. Zapewne więcej wyjazdów nie będzie. Przygotowania dalej będą prowadzone w Świnoujściu.
- Kogo by pan najbardziej wyróżnił z zawodników w przekroju całego sezonu? Kto najlepiej poradził sobie w I lidze?
- Na to pytanie, zawsze odpowiadam w tej chwili tak, że my tu nie mamy w zespole żadnych gwiazd. My tu mamy zespół, który musi walczyć, grać. Drużyna ta pokazuje waleczną piłkę i dlatego nie można nikogo wyróżnić. Każdy ma tu swoje miejsce. Nikt nie jest ani pierwszy, ani dwudziestym drugim zawodnikiem. Po prostu jest to zespół bez gwiazd i charakteryzuje go zgranie. Ciągle nad tym pracujemy.
Źródło: SportoweFakty.pl.
Sobota, 06 czerwca 2009
Z Flotą i przy 3-0 trzeba uważać
Flota - Zagłębie Lubin 2-3 (0-1)
| 0-1 Dariusz Jackiewicz | 26 minuta z wolnego |
| 0-2 Michał Stasiak | 58 minuta |
| 0-3 Iljan Micanski | 66 minuta |
| 1-3 Jacek Magdziński | 75 minuta z karnego |
| 2-3 Rafał Andraszak | 87 minuta |
Flota: Sergiusz Prusak, Sebastian Fechner, Krzysztof Hrymowicz, Łukasz Burliga, Przemysław Rygielski, Przemysław Pietruszka, Artur Łazar, Marek Niewiada, Rafał Andraszak, Jacek Magdziński, Paweł Buśkiewicz (43 Igor Bikanov, 75 Łukasz Morawski). Rezerwowi, którzy nie grali: Kamil Gołębiewski, Ireneusz Chrzanowski, Dawid Nowak. Trenerzy: Petr Němec, Paweł Sikora, Zdzisław Piątkowski.
Kierownik drużyny: Leszek Zakrzewski
Zagłębie: Aleksander Ptak, Bartosz Rymaniak, Michał Stasiak, Łukasz Jasiński, Costa Nhamoinesu (46 Przemysław Kocot), Mateusz Bartczak, Dariusz Jackiewicz, Michał Goliński, Dawid Plizga (46 Szymon Pawłowski), Robert Kolendowicz (70 Łukasz Hanzel), Iljan Micanski.
Rezerwowi, którzy nie grali: Jewgen Kopyl, Łukasz Ganowicz, Szyomn Kapias.
Trener: Orest Lenczyk. Kierownik
drużyny: Wiesław Stanko.
Żółte kartki: Flota: Fechner (26), Burliga (48) Zagłębie: Nhamoinesu (45+1).
Sędziowali: Wojciech Krztoń, Krzysztof Sieradzki, Michał Pereszczako, Grzegorz Kujawa (Warmińsko-Mazurski ZPN).
Obserwator: Jerzy Broński (Zachodniopomorski ZPN)
Delegat: Andrzej Hendrzak (Podkarpacki ZPN)
Widzów: 1320, w tym 227 kibiców Zagłębia.
Minuta po minucie.
4) Ptak broni główkę Buśkieiwcza z 8 metrów.
13) Daleki strzał Łazara zbyt lekki.
15) Zamieszanie pod bramką Zagłębia, główkują Magdziński i Buśkiewicz, ale piłka nie dochodzi do bramki.
16) Techniczny strzał Rymaniaka z dalszej odległości niecelny.
19) Hrymowicz przecina dośrodkowanie Micanskiego z lewej strony.
20) Po rzucie rożnym niebezpieczna główka Nahmoinesu obok bramki.
26) Dariusz Jackiewicz zdobywa prowadzenie dla Zagłębia strzałem z wolnego przy samym słupku.
28) Rzut rożny dla Floty, Hrymowicz główkuje tuż nad poprzeczkę.
30) Nie uznana bramka dla Zagłębia - Micanski spalony.
31) Niebezpieczne podanie Plizgi do Micanskiego, na szczęście Bułgar nie sięgnął piłki.
38) Buśkiewicz do Magdzińskiego, ten lekko zaskoczony.
39) Główka Buśkiewicza minimalnie niecelna.
45+1) Główka Magdzińskiego zbyt lekka.
49) Magdziński nie opanowuje podania Andraszaka.
51) Rajd Burligi w polu karnym - Ptak broni strzał.
58) Po rzucie rożnym wykonanym przez Golińskiego Stasiak wykorzystauje zamieszanie pod bramką Floty.
63) Magdziński nie sięga podania na głowę.
64) Andraszak z 16 metrów tuż nad poprzeczką.
64) Kolejny boczny strzał Andraszaka Ptak odbija nogą.
66) Z podania Pawłowskiego Micanski sam przed Prusakiem nie daje mu szans.
67) Niewiada do Magdzińskiego, który znów się zawahał.
69) Sędzia nie uznaje bramki Artura Łazara z prawej strony dopatrując się spalonego.
72) Andraszak z daleka bardzo mocno nad poprzeczką.
75) Goliński fauluje w polu karnym Burligę po podaniu Bikanova, sędzia dyktuje rzut karny dla Floty.
75) Jacek Magdziński mocnym strzałem z w okolice środka bramki pokonuje Ptaka.
87) Zamieszani pod bramką Zagłębia. Andraszak zaskakującym strzałem zza bocznej linii pola bramkowego zdobywa kontaktowego gola i ustala wynik meczu.
90) Prusak odbija strzał Micanskiego w pozycji sam na sam.
90+1) Prusak broni strzał z dystansu Pawłowskiego. 90+3) Prusak wygrywa z Golińskim.
Powiedzieli po meczu.
|
Petr Němec. Obydwa zespoły nie grały już o nic, więc myślałem że w końcu będzie to mecz spokojny ale znowu przeszkadzali sędziowie. Po prostu psują całą pracę trenerów nawet w meczu bez stawki.
Skończyliśmy rozgrywki na siódmym miejscu, myślę że jest to dobry wynik. Oczywiście mógłby być lepszy, ale podkreślam że wszystkie 53 punkty wywalczyliśmy na boisku, nie było nic przy zielonym stole.
Paweł Buśkiewicz skręcił staw skokowy i musiałem go zmienić. Miałem do wyboru Bikanova, Morawskiego i Nowaka. Zdecydowałem się wymienić napastnika na napastnika. Myślałem, że po niezłej grze w Kielcach sobie poradzi, ale stało się inaczej i stąd ponowna zmiana na tej pozycji, tym razem na Morawskiego.
Orest Lenczyk. Był to dziwny mecz. Niby towarzyski, oba zespoły nie grały już o nic, ale obrony musiały być bardzo uważne aby psuć to co stworzył atak przeciwnika. Ułożył się dość dobrze, prowadziliśmy 3-0 i zaczęliśmy psuć to co zdobyliśmy dając Flocie szanse atakować i zdobywać bramki. Druga połowa była na pewno ciekawsza dla publiczności bo były bramki, ale część moich zawodników była już myślami na urlopach. Na szczęście dotrwali i wywieźli zwycięstwo z terenu na którym mało kto wygrywa. Gratuluję Petrowi Němcowi znakomitej jak na beniaminka postawy w rozgrywkach.
Filmik z meczu Flota - Zagłębie 4:59'
Waldemar Mroczek
Środa, 03 czerwca 2009
Ostatni akapit pierwszego rozdziału
|
W piątek nastąpi zakończenie piłkarskiego sezonu pierwszoligowego 2008/09. Pierwszego dla zreformowanej I ligi i pierwszego z udziałem na tak wysokim szczeblu Floty Świnoujście. Przeciwnikiem będzie Mistrz Polski sprzed dwóch lat i od nowego sezonu beniaminek (acz z długą brodą) ekstraklasy, były klub Marcina Adamskiego - KGHM Zagłębie Lubin. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:30 na stadionie w Świnoujsciu.
Dla obu drużyn piątkowe spotkanie nie ma większego znaczenia jeśli chodzi o miejsce w szyku - Zagłębie ma już zapewnione drugie miejsce i awans do ekstraklasy, Flota zajmie miejsce szóste lub siódme i pozostanie w I lidze. Czy więc czeka nas piłkarska nuda? Nie, nie wierzę w to. Któż nie chciałby w swej historii zapisać tak pięknej karty jak zwycięstwo z takim potentatem jak Zagłębie? Z kolei piłkarze z Lubina na pewno będą chcieli zrehabilitować się za porażkę z jesieni i pokazać, że zasługują na miejsce we wzmocnionej już ekstraklasowej drużynie Zagłębia. No i wracać do Lubina w zgodzie i radości ze swymi kibicami, których do Świnoujścia wybiera się sporo.
Czego musi dokonac Flota, aby zająć miejsce szóste? Pokonać Zagłębie i liczyć na to, że Warta przynajmniej zremisuje w Łecznej. Po tym czego dokonali podopieczni Bogusława Baniaka przed tygodniem (porażka u siebie z GKP) trudno o optymizm, ale z pewnością nie będą chcieli wracać do Poznania po gwizdy, a remis na pewno jest w ich zasięgu. Jeśli te dwa warunki się spełnią nic nie odbierze nam szóstego miejsca. Nie ma jeszcze wprawdzie decyzji PZPN w sprawie meczu Odra - Górnik, ale czy istnieje inne możliwe rozwiązanie niż walkower dla Górnika? Ale nawet jak zajmiemy siódmą pozycję to przecież i tak powód do dumy, zwłaszcza, że wszystkie punkty zdobyliśmy na boisku i żaden nie został zdobyty w kontrowersyjnych okolicznościach. Natomiast Górnik (podobnie jak Znicz) aż dziewięć punktów zdobędzie z walkowerów, czy więc byli to równi przeciwnicy?
Na razie pewne są awanse Widzewa i Zagłębia oraz degradacje Kmity, Odry i Tura. Ale czy na pewno pewne? Nadchodzi czas licencji, wycofań z rogrywek, fuzji itd. i pewnie podobnie jak przed rokiem prędzej zaczną się rozgrywki niż będzie znany skład lig. Ale to kwestia przyszłości. Na razie trwa walka o prawo lub uniknięcie baraży na obu biegunach. I tu los ułożył terminarz znakomicie - wszędzie dojdzie do meczu drużyn bezpośrednio zainteresowanych. Walczące o prawdo udziału w barażach do ekstraklasy Podbeskidzie i Znicz spotkają się ze sobą w Bielsku. Tyle tylko, że Zniczowi może nie wystarczyć nawet wygrana. Zespoły te rozdziela bowiem kielecka Korona i w razie jej wygranej w Ząbkach (tyle tylko że to nie jest prosta sprawa) i potknięcia Podbeskidzia ona właśnie zajmie trzecie miejsce. W walce o utrzymanie bez barażu walczą w Jastrzębiu oba GKS-y. Katowiczanie muszą ten mecz wygrać. Jeśli się nie uda będą mogli podziękować swym wspaniałym i odpowiedzialnym kibicom. Jesienne spotkanie tych drużyn w Katowicach zakończyło się bowiem przy stanie 1-0 burdami na trybunach i walkowerem dla Jastrzębia. A gdyby utrzymał się wynik z boiska Katowice miałyby dziś nad Jastrzębiem sześć punktów przewagi! Teoretycznie obie drużyny mogą się jeszcze utrzymać bez baraży, ale tylko w przypadku ich remisu oraz porażki Stali Stalowa Wola u siebie z Wisłą Płock.
Natomiast grające ze sobą w Gorzowie miejscowy GKP i Motor Lublin walczyć będą o uniknięcie automatycznej degradacji. W odróżnieniu od GKS-ów dla nich baraże są szczytem marzeń. Remis premiuje gorzowian, goście muszą wygrać.
Nie odbędą się mecze Kmita - Tur i Widzew - Odra. Meczami o pietruszkę (nie mylić z Pietruszką) są spotkania Floty z Zagłębiem i Górnika z Wartą. W pozostałych jest jeszcze konkretna stawka.
Jeśli wszystko pójdzie prawidłowym torem w przyszłym sezonie nie będziemy grać już z Widzewem, Zagłębiem, Kmitą, Odrą i Turem. Kto zajmie ich miejsce? Z ekstraklasy powinny spaść Górnik Zabrze i Cracovia, a w barażach grać Arka. Awans z II ligi już sobie zapewniły KSZO Ostrowiec i MKS Kluczbork. O drugie premiowane automatycznie miejsce walczą na wschodzie Sandecja Nowy Sącz z Górnikiem Wieliczka, a na zachodzie Pogoń Szczecin z Gawinem/Ślęzą Wrocław, z tym że w grupie wschodniej szanse na baraże mają jeszcze Start Otwock i OKS 1945 Olsztyn.
A jakie szykują się niespodzianki? Na razie powinniśmy liczyć się z degradacją do I ligi ŁKS Łódź, który znów ma problemy licencyjne. Gdyby tak się stało Arka by się utrzymała w ekstraklasie, a Cracovia walczyłaby w barażach. Ja osobiście nie wierzę w degradację ŁKS, ale to tylko moje zdanie.
Zanim jednak zaczniemy kalkulować na dobre obejrzymy jeszcze mecz z Zagłębiem. Zapraszamy, naprawdę warto się wybrać. Następna okazja w najlepszym wypadku w ostatni weekend lipca. Nie bójmy się o bezpieczeństwo. Kibice przyjezdni wejdą i wyjdą oddzielnym wejściem, od reszty kibiców oddzieleni będą wysokim ogrodzeniem i tzw. sektorem buforowym, zapewnione będą siły porządkowe w ilości która powinna gwarantować bezpieczeństwo. Poza tym zwracam uwagę, że do tej pory tylko raz mieliśmy awantury na trybunach, a przyjeżdżały takie ekipy jak Widzew Łódź, Korna Kielce, GKP Gorzów, Motor Lublin, GKS Katowice. Czemu w piątek miałoby być gorzej? Przyjdźmy i podziękujmy piłkarzom, trenerom i działaczom za wszystkie wspaniałe chwile jakie dzięki nim przeżyliśmy. A było ich przecież sporo, nie żałujmy więc banalnej pótorej godziny.
Waldemar Mroczek
Środa, 03 czerwca 2009
Pocztówka z Kielc
Dostępna także w dziale Tapety. Montaż: Małgorzata Dorosz
Niedziela, 31 maja 2009
Cierniowa Korona
Korona Kielce - Flota 2-1 (1-0)
| 1-0 Dariusz Łatka | 3 minuta głową |
| 2-0 Edi Andradina | 78 minuta z karnego |
| 2-1 Przemysław Pietruszka | 90+1 minuta po rzucie wolnym |
Flota: Sergiusz Prusak, Sebastian Fechner, Krzysztof Hrymowicz, Omar Jarun (do 77), Przemysław Rygielski, Przemysław Pietruszka, Rafał Andraszak (68 Jacek Magdziński), Marek Niewiada, Arkadiusz Sojka (63 Łukasz Burliga), Paweł Buśkiewicz, Igor Bikanov (85 Łukasz Morawski). Rezerwowi, którzy nie grali: Kamil Gołębiewski, Ireneusz Chrzanowski, Artur Łazar. Trenerzy: Petr Němec, Paweł Sikora, Zdzisław Piątkowski.
Kierownik drużyny: Leszek Zakrzewski
Korona: Radosław Cierzniak, Robert Bednarek, Łukasz Nawotczyński, Hernani Jose da Rosa, Marek Szyndrowski, Jacek Kiełb, Edi Andradina, Mariusz Zganiacz (70 Cezary Wilk), Dariusz Łatka (75 Dariusz Kozubek), Piotr Gawęcki, Łukasz Cichos (62 Ernest Konon).
Rezerwowi, którzy nie grali: Piotr Misztal, Maciej Szajna, Damian Jędryka, Tomasz Nowak.
Trenerzy: Marek Motyka, Marcin Gawron, Andrzej Szołowski, Robert Dziuba. Kierownik
drużyny: Paweł Grabowski.
Żółte kartki: Flota: Sojka (40), Buśkiewicz (59). Korona: Bednarek (41), Zganiacz (58).
Czerwona kartka: Flota: Jarun (77) - za nieprzepispowe zatrzymanie wychodzącego na czystą pozycję Gawęckiego.
Sędziowali: Tomasz Musiał, Sebastian Mucha, Jakub Ślusarski, Sebastian Krasny (Kraków)
Obserwator: Jerzy Maciek (Opole).
Delegat: Dariusz Szewirski (Mazowsze).
Widzów: 7240
Minuta po minucie.
3) Szyndrowski wrzuca z autu prosto na głowę Łatki, który znajduje luke w bramce i zdobywa prowadzenie dla gospodarzy.
5) Prusak odbija strzał Gawęckiego z bardzo bliskiej odległości.
8) Wrzutka Sojki w pole karne, ale Hernani wybija na róg.
17) Kontra Korony zakończona pudłem Cichosa z 17 metrów.
19) Główka Bikanova obok bramki.
21) Akcja Rygielskiego, Niewiada drybluje - interweniują obrońcy.
22) Główka Łatki nie dolatuje do bramki.
23) Rygielski z podania Buśkiewicza, interweniuje Szyndrowski.
28) Po rzucie rożnym wykonanym przez Pietruszkę Jarun głową tuż obok bramki.
29) Strzał Kiełba z linii pola karnego prawie ociera się o słupek.
29) Daleki strzał Ediego niecelny.
34) Prusak odbija nogą strzał Cichosa.
35) Buśkiewicz wymanewrował całą obronę ale nie mógł sobie wyrobić pozycji do strzału i obrońcy wybijają na róg.
37) Po wolnym Sojki Pietruszka tuż obok.
38) Interwencja Fechnera 5 metrów przed bramką.
41) Strzał Łatki tuż obok słupka.
43) Gawęcki w wychodzącego na przedpole Prusaka.
45+1) Cierzniak broni ostry strzał Pietruszki z wolnego.
47) Bikanov w polu karnym, ale jakby się bał strzelić.
48) Gawęcki sam an sam z Prusakiem, lecz się zakręcił.
52) Strzał Kiełba otarty o obrońców trafia w boczną siatkę.
56) Bikanov z wolnego na bocznej linii pola karnego strzela obok bramki.
64) czysta interwencja Burligi na wchodzącym na czystą pozycję zawodniku Korony.
65) Zbyt długi drybling Buśkiewicza w polu karnym. W końcu podaje do Bikanova, który trafia w obrońców.
74) Cierzniak broni główkę Burligi.
75) Gawęcki z podania Konona po rękach Prusaka.
77) Wychodzącego na czystą pozycję Gawęckeigo atakuje metr przed polem karnym Jarun za co zostaje wykluczony a Korona będzie wykonywać rzut karny.
78) Edi mocnym strzałem z karnego zdobywa drugą bramkę dla Korony.
87) Edi dośrodkowuje z rzutu wolnego, ale Kozubek nie trafia głową w piłkę.
90+1 Rzut wolny dla Floty. Niewiada delikatnie do tyłu a Pietruszka zaskakującym strzałem po ziemi strzela kontaktowego gola dla Floty.
90+2) Prusak odbija w sytuacji sam na sam strzał Konona, ten jednak odzyskuje piłkę i nie trafia do pustej bramki.
90+3) Zamieszanie pod bramką Korony. Fechner podaje do Burligi, który pokonuje Cierzniaka po raz drugi. Na stadionie chwila ciszy i konsternacji, ale ku radości miejscowych kibiców sędzia orzeka spalony.
Petr Němec. Końcówka tego meczu naprawdę mnie zaskoczyła, bo Korona była faworytem i myślę, że cały mecz to pokazywała. My graliśmy swoje, do czego już przyzwyczailiśmy. Popełniliśmy w pierwszej minucie wielki błąd, straciliśmy bramkę i przegrywaliśmy, ale jeżeli nasz zawodnik wychodzi na czystą pozycję i jest tylko żółta kartka, a tu od razu jest karny i czerwona kartka, to myślę że coś jest nie tak. Szkoda tego, ale muszę podziękować zawodnikom za to, że w dziesiątkę pokazali charakter i powalczyli o ten wynik.
Nie sądzę, aby wpływ na szybko straconą bramkę miało onieśmielenie piłkarzy Floty stadionem i publicznością w Kielcach. zawodnicy grają w I lidze już praktycznie rok i zdążyli się już oswoić. Grali już przecież między innymi w Łęcznej i w Łodzi.
Marek Motyka. Przede wszystkim chcę bardzo podziękować piłkarzom za wynik i trzy punkty, bo rzeczywiście ta końcówka była dramatyczna. Mimo, że graliśmy z jednym zawodnikiem przewagi, to niepotrzebnie daliśmy się zepchnąć do tyłu. Stworzyła się sytuacja na 2:1 i była ogromna nerwówka. Szkoda, że wcześniej nie wykorzystaliśmy tych sytuacji, których naliczyłem co najmniej sześć. Rozumiem rozżalenie trenera, ale gratuluję również postawy przeciwnikom, bo rzeczywiście postawili nam ciężkie warunki, grali do końca bardzo ambitnie i za to trenerowi i zespołowi ze Świnoujścia gratuluję. Cieszę się bardzo, że tutaj w Kielcach, wprawdzie w dramatycznych okolicznościach, ale wygraliśmy. Mamy trzy punkty, GKS wygrał z Podbeskidziem, tak że sytuacja się zrobiła klarowna. Teraz trzeba zrobić wszystko żeby się skoncentrować do następnego meczu. Będziemy robić wszystko żeby tę szansę wykorzystać.
Omar Jarun. Czerwona kartka tak, ale karny nie. Sytuacja nie była w polu karnym.
Łukasz Burliga. Ciężko powiedzieć bo byliśmy w ruchu, ale na 99 procent nie byłem na spalonym.
Sebastian Fechner. Nie było żadnego spalonego.
Petr Němec. Jeśli zawodnik ściąga piłkę na długą (wyprostowaną) nogę to według mnie nie mógł być spalony.
Paweł Sikora. A dlaczego sędzia nie pokazał wcześniej czerwonej kartki zawodnikowi Korony, który atakował Jaruna na czystej pozycji?
Waldemar Mroczek (Tangens)
Piątek, 29 maja 2009
Orły w Koronie
|
Jutro przedostatnia kolejka I ligi. Flota wyjeżdża do Kielc, gdzie na najnowocześniejszym stadionie w Polsce zmierzy się z tamtejszą Koroną. Obie drużyny są silnie umotywowane, ponieważ obie zawiodły przed tygodniem. Flota poza tym chce się zrehabilitować za jesienną porażkę w Świnoujsciu i oczywiście wykonać kołyskę dla Damiana Krajanowskiego.
Korona jesienią bardzo zepsuła nam statystykę. To ona odczarowała nasz stadion, gdybyśmy wygrali ten mecz mielibyśmy w pierwszej rundzie komplet możliwych punktów u siebie. Dlatego tkwi w sercu jako mocna zadra.
Remis Floty z Motorem przyjęto w Świnoujsciu mimo wszystko ze spokojem, a nawet jak nasza drużyna przegra w Kielcach nikt nie będzie z tego powodu rozdierał szat. Korona natomiast przegrała w Lubinie w niechlubnym rozmiarze (0-4) i pogrzebała praktycznie szanse na trzecie miejsce. Za to mogą polecieć głowy, a okienko transfrowe wnet się otworzy. Dlatego zawodnicy z Kielc na pewno zrobią wszystko aby mecz z Flotą wygrać.
Tyle tylko, że Flota w Kielcach przegrywać nie musi. Będzie na pewno mieć większy komfort psychiczny, a drużynę ma przecież silną. Skoro Korona nie poradziła sobie u siebie ze Zniczem, Stalą i Jastrzębiem to niby czemu Flota miałaby być bez szans? Tym bardziej, że w Koronie panuje szpital, aż siedniu zawodników nie trenuje normalnie i mało który z nich ma szanse na grę w meczu z Flotą. Tyle tylko że nie są to zawodnicy z pierwszej linii. Gawęcki, Konon, Kiełb, Nawotczyński, Zganiacz, Edi, Cichos czy Hernani - są gotowi do gry, a przecież to oni rozdają najwięcej kart.
Czy naszych zawodników nie przestraszy sam obiekt z mnóstwem egzotycznych rowiązań? Nie jest on imponującej wielkości (15 500 miejsc), ale imponuje wszystki pozostałym. Spełnia wszelkei standardy europejskie. Psoaida elektroniczny system wejść, monitoring z 60 kamer, także oczywiście podgrzewaną murawę. Więcej na ten temat po meczu, kiedy zobaczymy to na własne oczy.
Jesienią w Świnoujsciu wygrała Korona 2-0, po bramkach Nawotczyńskiego i Konona. Jest więc co mścić. W bramce powinniśmy zobaczyć ponownie Pruska, który otrzymał karę jednego meczu, a nie grał już w spotkaniu z Motorem. Z powodu kontuzji nie wystapią już do końca sezonu Dziuba, Chrzanowski, Krajanowski i oczywiście Rudolf. Nikt natomiast nie pauzuje za kartki.
Spotkanie Korona - Flota w sobotę 30 maja 2009 o godzinie 17:00 na stadionie przy ul. Ściegiennego 8 w Kielcach. Jadę na ten mecz, zatem relacja z niego ukaże się w najlepszym wypadku w niedzielę po południu. Przepraszam.
Waldemar Mroczek
Cwartek, 28 maja 2009
Mówi szczęśliwy tata
Julia urodziła się wczoraj o godzinie 16:45. Oczywiście natychmiast wsiadłem w pociąg i pojechałem na Śląsk. Zobczyłem ją dzisiaj, byłem w szpitalu cztery razy. Żona czuje się coraz lepiej i jest bardzo zadowolona. Ja też jestem szczęśliwy. Najważniejsze, żeby dziecko było zdrowe. Aktualnie wszystko jest w porządku i z córką, i z żoną. Mówią że Julia podobna jest do mnie, ale na razie ciężko to stwierdzić. Prawdopodobnie w sobotę zostaną wypisane do domu, z tego powodu moja obecność w Kielcach jest raczej niemożliwa, ale będę wspierał chłopców duchowo i wierzę w dobry wynik - powiedział w telefonicznej rozmowie Damian Krajanowski.
tg
Cwartek, 28 maja 2009
Damian ojcem!!!
W dniu wczorajszym powiększyło się grono dozgonnych sympatyków Floty. Na świat przyszła bowiem Julia Krajanowska. Dwa tygodnie przed terminem, ale uparła się, że musi być na świecie jeszcze w pionerskim pierwszoligowym sezonie Floty. Waży 2500 g, mierzy 50 cm. Szczęślwiwym rodzicom, Izabeli i Damianowi Krajanowskim składamy najszczersze gratulacje, niech się dobrze chowa w zdrowiu i aby mieli z niej dużo pociechy.
W imieniu MKS Flota Waldemar Mroczek - rzecznik prasowy klubu
Niedziela, 24 maja 2009
Filmik z meczu z Motorem
Jest dostępny zapis filmowy z wczorajszego meczu z Motorem. Widać na nim m.in. obie bramki, sytuację z rzutem karnym, słupki, słowem wszystko co najważniejsze. Także strzał zawodnika Motoru po którym piłka uzyskała prędkość 108 km/h! Co ciekawe strzał Pietruszki wydawał się potężną bombą, tymczasem uzyskał prędkość tylko 70 km/h. Prawdopodobnie siła została zamortyzowana przez otarcie o mur. W każdym razie zachęcam do przeglądania i analizy. I oczywiście dziękuję autorowi tj. niezawodnemu Derlikowi.
Filmik z meczu Flota - Motor
tg
Sobota, 23 maja 2009
Może i rzęził ale nie zgasł
Flota - Motor Lublin 1-1 (1-1)
Flota: Kamil Gołębiewski, Sebastian Fechner, Krzysztof Hrymowicz, Omar Jarun, Przemysław Rygielski, Przemysław Pietruszka, Artur Łazar (84 Igor Bikanov), Marek Niewiada, Arkadiusz Sojka (61 Łukasz Burliga), Piotr Dziuba (20 Jacek Magdziński), Paweł Buśkiewicz. Rezerwowi, którzy nie grali: Łukasz Gądek, Rafał Andraszak, Łukasz Morawski. Trenerzy: Petr Němec, Paweł Sikora, Zdzisław Piątkowski.
Kierownik drużyny: Leszek Zakrzewski
Motor: Przemysław Mierzwa, Iwan Dykyy, Marek Piotrowicz (87 Alexander Carabulea), Damian Falisiewicz, Marcin Syroka, Kamil Hempel (46 Bartłomiej Niedziela), Dawid Ptaszyński, Michał Maciejewski, Przemysław Żmuda, Witalij Melnyczuk (72 Rafał Król), Kamil Król.
Rezerwowi, którzy nie grali: Piotr Stachurski, Łukasz Misztal.
Trenerzy: Ryszard Kuźma, Mirosław Kosowski, Zygmunt Kalinowski. Kierownik drużyny: Mirosław Kosowski.
Żółte kartki: Flota: Gołębiewski (22), Jarun (55). Motor: Falisiewicz (49), Dykyy (76).
Sędziowali: Marek Karkut, Paweł Wysocki, Marcin Anisiewicz (Warszawa), Piotr Gałązka (Szczecin).
Obserwator: Andrzej Kozłowski (Poznań).
Delegat: Kazimierz Dziuba (Legnica)
Widzów: 1200
Minuta po minucie.
2) Pierwsza okazjka Floty, ale strzał Dziuby głową jest zbyt lekki by zaskoczyć Mierzwę.
3) Sojka odzyskuje piłkę przed polem karnym. Przerzut do Pietruszki, ale ten w niewygodnej pozycji ma znikome szanse.
6) Po rozegraniu wolnego K. Król tuż obok słupka.
15) Gołębiewski broni strzał Hempla.
19) Syroka z daleka nad poprzeczką.
22) Gołębiewski atakuje będącego w czystej pozycji Hempla. Zdaniem sędziego nieprawidłowo, za co otrzymuje żółtą kartkę, a drużyna zostaje ukarana rzutem karnym.
23) Rzut karny wykonuje Maciejewski. Strzela "na pałę" pozbawiając Gołębiewskiego szansy na obronę.
24) Daleki strzał Pietruszki broni Mierzwa.
26) Tym razem Gołębiewski broni strzał Falisiewicza z wolnego.
27) Rygielski do Buśkiewicza, ale szybszy jest bramkarz gości.
28) Akcja Fechnera, ale Mierzwa jest na posterunku.
29) Maciejewski wślizgiem wybija piłkę Magdzińskiemu.
33) Rzut wolny dla Floty. Krótkie rozgranie między Sojką a Niewiadą, delikatne podanie w tył do Pietruszki, który atomowym strzałem zdobywa wyrównanie.
37) Sojka w polu karnym po bocznej siatce.
38) Magdziński po dobrym wrzucie nieco "zastał".
41) Strzał Hempla broni Gołębiewski.
45+1) Po rzucie wolnym Magdziński przestrzelił.
49) Po wolnym dla Floty Mierzwa broni główkę Hrymowicza.
51) Magdziński zwleka w idealnej pozycji i czujni obrońcy Motoru wybijają mu piłkę.
52) Szybka akcja Syroki, piłka wychodzi wzdłuż bramki na róg.
53) Z podania Magdzińskiego przed szansą Łazar, uprzedzony jednak przez Mierzwę.
54) Po rogu Łazara główka Hrymowicza tuż obok.
63) Obrońcy wybijają piłkę spod nóg Buśkiewiczowi. 71) Ptaszyński wybija piłkę Burlidze.
71) Pietruszka z rzutu rożnego. Buśkiewicz mija się z piłką, a ta niespodzieanie trafia w poprzeczkę.
78) Hrymowicz z bliska zbyt lekko.
90+1) Hrymowicz z 10 metrów obok.
Pomeczowe wypowiedzi.
Petr Němec. Mam niedosyt. Kolejny mecz nie wygrany. Z całym szacunkiem do Motoru, ale myślę że to my straciliśmy dwa punkty. Klarowne sytuacje mieliśmy zwłaszcza w drugiej połowie i powinniśmy je wykorzystać. Czekają nas jeszcze dwa mecze i powalczymy w nich. Ale tym razem już nie za wszelką cenę, to znaczy nie będę przedkładał wyniku meczu ponad zdrowie zawodników. Ci co mają urazy muszą się leczyć.
Ryszard Kuźma. Wydaje mi się, ze trzeba przyjąć ten wynik. Zdobyliśmy punkt z mocnym zespołem, myślę że mecz był dobry z obu stron, było kilkanaście sytuacji, kibice mogą być zadowoleni. Ja też jestem zadowolony z gry i postawy zawodników. Gdyby nie przestraszyli się, że mogą wygrać, to moglibyśmy prowadzenie dowieźć do końca. Flota stworzyła kilka sytuacji, ale nie zdominowała. Nie możemy zapomnieć o sytuacjach jakie mieli Kamil Król czy Marek Piotrowicz. Cieszymy się ze zdobytego punktu. Gramy dalej o prawo gry w barażach.
Kamil Gołębiewski. Przyznaję, że trochę spóźniłem się z interwencją, ale najpierw trafiłem w futbolówkę, a potem owszem zawodnik Motoru trochę oberwał po nogach, nie mniej w świetle obowiązujących przepisów faulu nie było.
Waldemar Mroczek (Tangens)
Sobota, 23 maja 2009
Zagłębie Lubin w ekstraklasie!
Dzięki wczorajszemu zmiażdżeniu kieleckiej Korony 4-0 stało się coś nieprawdopodobnego. To nie Widzew, ale Zagłębie Lubin jako pierwsze zapewniło sobie awans do ekstraklasy. Przewaga lubinian nad trzecim w tabeli Podbeskidziem wynosi 8 punktów, ale w przyszłej kolejce lubinianie otrzymają punkty walkowerem za mecz z Kmitą. Nic zatem nie jest im w stanie odebrać co najmniej drugiego miejsca na mecie. Widzewowi do definitywnego awansu brakuje jednego punktu a gra dziś o 20:35 ze Zniczem Pruszków.
Pozostała zatem walka o utrzymanie oraz o trzecie miejsce dające prawo do gry w barażach o ekstraklasę z drużyną które w ekstrakalsie zajmie pozycję czternastą. O miejsce to ubiegają się Podbeskidzie, Korona, Znicz, Flota i Górnik.
Redakcja serwisu serdecznie gratuluje piłkarzom i trenerom z Lubina powrótu po rocznej przerwie do ekstraklasy.
Congratulations
Waldemar Mroczek
Sobota, 23 maja 2009 Chłopcy Błotnego grali z Niemcami
Wczoraj wieczorem na boisku w Świnoujściu drużyna juniorów przy klasie okręgowej spotkała się towarzysko z liderem niemieckiej Kreisligi JSG-SV Munster, prowadzonym przez polskiego trenera Piotra Lawitzkiego. Po zaciętym meczu wygrali piłkarze Tomasza Błotnego 4-2 (3-1) po trzech bramkach Marcina Nincy i Jakuba Grodka. Po meczu wykonwano jeszcze rzuty karne i tu wygrali Niemcy 7-6. Jest to początek zapowiadanych szerszych kontaktów tych drużyn.
Szczegóły w dziale juniorzy
tg
Piątek, 22 maja 2009
Czy Motor odpali?
|
Gramy dalej. Porażka z Wartą nie pozbawiła nas szans na trzecie miejsce w tabeli, tym bardziej na czwarte lub piąte. Promujemy się, więc każdy szczebel jest ważny, a przede wszystkim nie odpuszczanie i walka do końca. Dlatego jutrzejszy rywal - Motor Lublin - nie może liczyć na taryfę ulgową. Na każdą zdobycz będzie musiał ciężko zapracować.
Fatalnie ułożony mecz z Wartą wciąż śni się po nocach, choć wcale nie jest tego wart. Dlatego trzeba koniecznie jutro się zrehabilitować. Chłopcom nie trzeba tego uświadamiać, mają sportową złość i są żądni zemsty. Rywal na pewno nie jest słabszy od GKP, Tura czy Odry ale bez wątpienia w zasięgu naszych zawodników. Tradycje lubleskiego Motoru są niezłe. W latach 1980-92 grał z krótkimi przerwami w ekstraklasie. Nazwa ta musi więc budzić szacunek. Nie odnosił wielkich sukcesów, choć bywało że i wiceliderował w tabeli. Sławnych zawodników też nie ma wielu, ale przecież takie personalia jak Władysław Żmuda, Jacek Bąk czy Zygmunt Kalinowski są znane każdemu szanującemu się kibicowi. Także trenerzy którzy wprowadzali Motor do ekstraklasy (Bronisław Waligóra, Lesław Ćmikiewicz, Paweł Kowalski) to od lat uznane autorytety w Polsce.
W obecnym Motorze brakuje wielkich gwiazd. Największe osiągnięcia (49 występów w ekstraklasie)
zanotował Artur Bożyk, który jednak z powodu kontuzji jutro nie zagra. Poza nim w ekstrakalsie grali Kamil Król (29), Bartłomiej Niedziela (22) i Kamil Oziemczuk (17). Właśnie ten ostatni strzelił bramkę w 55 minucie meczu Motor - Flota jesienią w Lublinie. Mecz zakończył się wynikiem 1-1, a gola dla Floty strzelił 8 minut wcześniej Piotr Dziuba. Z powodu kartek nie zagra jutro Prusak. Zastąpi go prawdopodobnie Kamil Gołębiewski, który jest już zdolny do gry. Nikt też nie nabawił się świeżej kontuzji.
Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:00. Wiosna pełną parą, potrzeba świeżego powietrza, a piłkarze muszą wiedzieć dla kogo grają, na kogo można liczyć. Dlatego przyjdź, pokaż się, dopinnguj. Warto. Mamy najlepszą drużynę w regionie. To chyba wystarcza do poświęcnia jej półtorej godziny na dwa tygodnie?
tg
Sobota, 16 maja 2009
Parada karnych i kartek
Warta Poznań - Flota 3-1 (1-1)
| 1-0 Marcin Klatt | 13 minuta z karnego |
| 1-1 Paweł Buśkiewicz | 39 minuta z karnego |
| 2-1 Przemysław Otuszewski | 75 minuta |
| 3-1 Marcin Klatt | 87 minuta |
Flota: Sergiusz Prusak (do 7), Łukasz Burliga, Sebastian Fechner, Omar Jarun, Przemysław Rygielski, Przemysław Pietruszka, Artur Łazar, Marek Niewiada, Rafał Andraszak (74 Arkadiusz Sojka), Paweł Buśkiewicz (80 Jacek Magdziński), Piotr Dziuba (11 Łukasz Gądek). Rezerwowi, którzy nie grali: Ireneusz Chrzanowski, Igor Bikanov, Łukasz Morawski. Trenerzy: Petr Němec, Paweł Sikora, Zdzisław Piątkowski.
Kierownik drużyny: Leszek Zakrzewski
Warta: Łukasz Radliński, Paweł Ignasiński, Michał Steinke, Krzysztof Strugarek, Przemysław Otuszewski, Alain Ngamayama, Tomasz Bekas, Paweł Iwanicki (90 Krzysztof Sikora), Sergio Batata (71 Grzegorz Wan), Marcin Wojciechowski (61 Tomasz Magdziarz), Marcin Klatt.
Rezerwowi, którzy nie grali: Łukasz Berczyński, Goran Antelj, Marcin Mazurek.
Trenerzy: Bogusław Baniak, Słamomir Najtkowski. Kierownik drużyny: Karol Majewski.
Żółte kartki: Flota: Buśkiewicz (10), Łazar (45+2), Fechner (82), Pietruszka (83).
Czerwona kartkia: Prusak (7 za atak na wychodzęgo na czystą pozycję zawodnika Warty).
Sędziowali: Mariusz Podgórski, Piotr Piejko, Krzysztof Kędzierski (Dolny Śląsk), Michał Leśniewski (Wielkopolska).
Obserwator: Piotr Brodecki (Łódzki ZPN).
Delegat: Remigiusz Charzyński (Mazowiecki ZPN)
Widzów: 800
Minuta po minucie.
7) Szybka akcja Warty. Wychodzącego na czystą pozycję Iwanickiego atakuje poza granicą pola karnego Prusak, za co otrzymuje czerwoną kartkę a sędzia dyktuje rzut karny dla Warty. Do bramki Floty wchodzi Gądek w miejsce Dziuby. Przerwa trwa 6 minut.
13) Mocny strzał KLatta z karnego daje Warcie prowadzenie.
23) Radliński uprzedza wypuszczonego w uliczkę Andraszaka.
35) Rajd Bataty w polu karnym zakończony nieudanym strzałem Klatta.
39) Faul Strugarka na Jarunie - karny dla Floty.
39) Buśkiewicz strzałem z karnego pod brzuchem Radlińskiego zdobywa wyrównanie.
42) Główka Pietruszki obok bramki.
45+1) Interwencja Gądka. Wypuszcza piłkę ale natychmiast naprawia swój błąd.
51) Fechner zdejmuje piłkę Klattowi.
54) Ngamayama z ostrego kąta w długi róg - obok.
60) Próba Andraszaka nożycami.
62) Gądek łapie strzał głową Strugarka.
66) Gądek broni strzał Bataty.
69) Po błędzie Łazara Iwanicki przestrzelił z bliska.
73) Po stracie Pietruszki szybka konta Klatta z Iwanickim niewykorzystana.
75) Po rzucie rożnym Magdziarza Otuszewski głową zdobywa ponowne prowadzenie dla Warty.
76) Zamieszanie w polu karnym Warty. Podcinany Buśkiewicz utrzymuje się przy piłce, podaje do Burligi, który strzela niecelnie.
77) Ngamayama z 14 metrów nad poprzeczką.
78) Strugarek wybija Burlidze piłkę na róg.
79) Po rzucie rożnym Pietruszki Łazar wysoko nad bramką.
81) Pietruszka z wolnego. Piłka odbita od muru wychodzi niedaleko bramki nad róg.
87) Po długim wybiciu Radlińskiego odbitą od obrońców piłkę przejmują gospodarze i Klatt zdobywa trzecią bramkę.
89) Jarun z podania Magdzińskiego strzela w doskonałej sytuacji zbyt lekko.
Opinie trenerów.
Petr Němec. Mogę tylko podziękować swoim zawodnikom za to co pokazali po czerwonej kartce. Powalczyli o wynik, byliśmy bliscy remisu ale się nie udało. Trudno. Gądek popełnił jeden błąd, ale ogólnie radził sobie dobrze, czym byłem miło zaskoczony.
Bogusław Baniak. Mecz był taktyczny, od ofensywy do defensywy; z nieba do piekła, ale mógł się podobać. Sam sobie mogę zarzucić, że gdybyśmy w fatalny sposób nie przegrali pięciu jesiennych meczów bylibyśmy dziś liderem. Udał nam się rewanż za 0:4 w Świnoujściu. Mam prawo się po dzisiejszym meczu cieszyć i być dumnym ze swoich chłopców. Nie można zniszczyć tego co w te dwa lata zbudowaliśmy.
Waldemar Mroczek (Tangens)
Piątek, 15 maja 2009
Komunikat Klubu Kibica
Jedź do Kielc dopingować Flotę!
Powstające właśnie Stowarzyszenie Kibiców Floty Świnoujście już zaczyna działać. Ich pierwszym zadaniem jest PIERWSZY OFICJALNY WYJAZD NA MECZ I LIGI Korona Kielce- Flota Świnoujście. Mecz odbędzie się 30 maja (sobota) o godzinie 17:00 w Kielcach. Zapisy na ten atrakcyjny wyjazd już na najbliższym meczu w Świnoujściu pomiędzy Flotą a Motorem Lublin. Zapisy będą przyjmowane 20 minut przed meczem, w przerwie, a także po meczu w punkcie sanitarnym (trybuna słoneczna - północna). Cena wyjazdu to tylko 100 zł. Osoby chętne muszą przy zapisach podać swoje imię, nazwisko a także PESEL (najlepiej zabrać dowód osobisty) oraz opłacić wyjazd. Tylko w taki sposób osoba będzie wpisana na listę. Serdecznie zapraszamy!! Ilość miejsc ograniczona!!
fanatyk89
Czwartek, 14 maja 2009
Mecz z Wartą na Warcie
|
Żeglowanie po najdłuższych polskich rzekach dobiega końca. Ostatnią która mnoże jeszcze postawić świnoujskiej Flocie zaporę jest Warta. Do tej pory w "rzecznych" spotkaniach Flota zdobyła komplet punktów i bramki 14-2. Szkoda by było tę serię zepsuć, ale sobotnie zadanie będzie też najtrudniejsze. Poznaniacy wiosną spisują się znakomicie. Zdobyli w już 23 punkty i zajmują w tabeli wiosny drugie miejsce. O dwa punkty więcej pozyskał jedynie łódzki Widzew i jedynie straty z jesieni powodują, że ta rewelacyjna postawa przez mało kogo jest zauważona.
Warta jest najlepiej znanym nam przeciwnikiem w I lidze. Spotykamy się z nią od chwili pojawienia się w III lidze, z przerwami oczywiście na wypady Warty do II (raz nawet do ekstraklasy) a Floty do IV ligi. Jednak spotkań drużyny te rozegrały ze sobą już sporo. Na początku oczywiście dominowała zdecydowanie Warta, ostatnie jednak lata są korzystniejsze dla Floty. Po raz ostatni drużyny te spotkały się z sobą 08 października 2008 w I lidze i wtedy wygrała Flota aż 4-0 po dwóch bramkach Dziuby, Peresa i Magdzińskiego. Jak dotąd jest to najwyższe zwycięstwo Floty w I lidze.
Żeby wygrać w sobotę w Poznaniu trzeba jednak o tym zapomnieć. To co wyczynia Warta w ostatnim czasie może przerazić. Wygrać 3-0 z Koroną i cztery dni później w Lubinie wzbudza najwyższy respekt. Ale Flota nie z tych co to się boją rywali, więc powinien być dobry, emocjonujący mecz.
| |